5 najbardziej stresujących problemów freelancera

  1. Pieniądze.

    Ktoś, kto od zawsze pracował na etacie i miał zapewniony stały dochód, prawdopodobnie nigdy nie zrozumie tego problemu. Jasne, że jako wolny strzelec możesz zarobić kilkukrotnie więcej niż pracując w biurze, ale możesz równie dobrze zarobić dużo mniej, albo nic. Nie jesteś w stanie przewidzieć kiedy dokładnie przyjdą pieniądze (umowa umową, a praktyka praktyką – zawsze może zaginąć faktura i na to nie ma rady), a zusy, rachunki i czynsze same się nie opłacą. Im jesteś starszy, tym bardziej rosną Twoje wydatki, a do tego zawsze trzeba mieć coś odłożone na nagłe wypadki i „sezony ogórkowe” kiedy jest zlecenia wolniej wpływają.

  1. Zarządzanie czasem.

    A właściwie czasem i miejscem pracy. Kiedy masz swoje biuro, do którego wychodzisz codziennie na 9.00 i wracasz o 17.00 to nigdy nie zrozumiesz jakim stresem może być owa sielankowa i idealizowana praca w domu. Pracując w domu, właściwie nie możesz uciec od „biura” – ciężko się zmobilizować i trzymać kontrolę nad czasem pracy, ale równie ciężko jest odpocząć i nie pracować do północy. Kiedy praca Ci nie idzie to przeszkadza Ci wszystko: telewizor, pies, nieumyte naczynia, niepowieszone pranie, no i zakupy przecież same się nie zrobią, a wieczorem będzie w markecie pełno ludzi prawda? Praca w biurze jest o tyle łatwiejsza, że wiesz ile masz czasu na swoje zadania i MUSISZ je wykonać do danej godziny. Praca w domu wymaga dużo więcej dyscypliny.

  2. Zarządzanie projektami.

    To chyba jedyny wspólny mianownik pomiędzy pracą w biurze, a pracą w domu. Tzw. „mulit-task” czyli żonglowanie projektami to sztuka, którą musimy opanować niezależnie od tego gdzie pracujemy, inaczej utoniemy w morzu niezamkniętych zleceń (i przy okazji popłyniemy finansowo jak trzeba będzie zaksięgować faktury). A każdy projekt musi być tak samo dobry i „dopieszczony”. :)

  3. Papierologia.

    Czyli wszystkie umowy, faktury, licencje, podatki, ubezpieczenia i pity. Pracując na umowę o pracę masz zapewnioną pomoc w tym temacie. Pracując na własny rachunek musisz być zarówno mistrzem swojego zawodu, ale również mistrzem organizacji, managerem i księgową w jednym.

  4. Osamotnienie.

    To zostawiłam sobie na koniec. Pracując w domu jesteś niejako zamknięty we własnym świecie – nie wychodzisz co rano do pracy, nie spotykasz w biurze ludzi i nie gawędzisz z nimi w przerwie na kawę. Żeby wyjść do kawiarni, teatru, kina czy muzeum i odświeżyć głowę trzeba dodatkowych nakładów energii. Dużo sił trzeba włożyć w pracę, ale równie dużo w odpoczynek żeby nie zgnuśnieć (zgnuśniały freelancer to zły i mało produktywny freelancer).

Podziel się

Bądź ze mną w kontakcie

Newsletter